sobota, 6 czerwca 2009

Bright blue.

Przyszłość rysuję się w różowych barwach z lekką nutką pokochanego ostatnio przeze mnie bladego odcienia błękitu.
Muszę tylko jakoś dotrwać do końca następnego tygodnia.Podobają mi się te łikendy z wyłączonym telefonem.

Sobota, Alison i ogromna ilość prac do zrobienia.
Życzcie mi szczęścia, bo na pewno mi się przyda, żeby utrzymać linijkę w ręku i narysować prosto linię co prawie nigdy mi nie wychodzi.Ach te moje nienadające się od większości rzeczy ręce.
A co ja będę tutaj pisał.Praca czeka.

1 komentarz:

maćkoS pisze...

A propos różu, ostatnio szaleję na punkcie tego koloru. Jeszcze trochę i będzie można mnie zobaczyć w różowej koszuli.