piątek, 9 lipca 2010

Satisfied.

Przyjaźń to nie jest wspólne picie wódki.Przyjacielem nie jest osoba która jest fajna i którą dopiero co się poznało.Przyjaźń jest wtedy kiedy wiesz, że nie możesz słodzić herbaty drugiej osobie, że nie lubi ona gotowanej marchewki, że jak boli ją głowa to piję dużo oranżady, że jak widzi kałużę to do niej wskakuję, że jak ma skrzyżowane ręce to coś jest nie tak, ze jak uśmiecha się półgębkiem to chce ci coś powiedzieć.To jest kurwa przyjaźń.A nie nowo poznany koleś z wakacji co lubi cię tylko dlatego, że stawiasz tanie wino.
Po Open'erze.Angina ropna, piasek w uszach i brudne buty.Za rok też chce.

2 komentarze:

kate pisze...

ja tęz ale bardziej:p

zuź pisze...

gdybym mogła to bym pod tą notką kliknęła, że to lubię. Masz zajebiste porównania, przykłady. jutro będę tu wchodziła 3 razy na 2 godziny w poszukiwaniu nowych wywodów.a później zostanę psychofanką Twojego bloga.zdecydowanie.dodatkowo muzyka też trafia w mój gust. Zostaję tu.