środa, 6 stycznia 2010

Dance.

Wszystko się kończy.Zamknięto sklep z papierosami obok szkoły.Zamknięto go nie wiadomo dlaczego.Wiadomo natomiast, że kawał życia się tam spędziło.No jeżeli kawałem życia można nazwać 2 lata.Rano wpadało się na papierosa przed szkołą, pogadało się z Szefową, pośmiało.Miało się jakąś odskocznie od tego trudnego wtedy okresu.Można powiedzieć, że przyrosło się do tego miejsca.Ale wszystko się kończy.Odklejenie napisu "PAPIEROSY" to był taki symbol.Symbol tego upadku.Tego zamknięcia się pewnego rozdziału.Może to czas na oczyszczenie.Może to czas do przemyśleń.Najpewniej tak.Czas pokaże jakie przemyślenia z tego wynikły.
Czy warto poświęcać się w imię miłości?Nie wiem.Skąd mam wiedzieć.Zadano mi takie pytanie.Nie wiem.Skąd mam wiedzieć.Warto to poświęcać się w imię wyższych idei, wyższych celów, swoich marzeń.Warto przestać siedzieć na dupie.Warto wyjść, coś zrobić, spotkać kogoś.Ale żeby od razu miłość.Wolne żarty.

3 komentarze:

Matieu pisze...

Zależy dla jakiej miłości. Tytuł przypomniał mi, że miałem posłuchać sobie Justice.

sansenoi pisze...

już pomijając tą całą miłość, o której nie mam zielonego pojęcia... a czy na pewno warto poświęcać się dla tych, jak to nazwałeś, wyższych idei? im jestem starszy, tym coraz częściej sobie myślę - nie warto.

peggy pisze...

"(...)firma Midas z tej strony w czym moge pomóc?" eh..