czwartek, 30 kwietnia 2009

Smile?

Jest za gorąco.Definitywnie.
Znów śniło mi się, że jestem ładną blondynką w drogich ubraniach, jeżdżącą na fajne imprezy.Znów miałem długie nogi, lateksowe legginsy i botki nabijane ćwiekami.Od dziś nie myślę tak intensywnie o modzie.Chociaż to będzie trochę niewykonalne.
Czy wy też macie tak, że jedna, błaha czynność sprawia wam niewyobrażalną przyjemność?
Ja mam.Bańki.Kocham puszczać bańki.Na urodziny chce dostać pistolet na bańki.A. ma mi go kupić.Wtedy będę latał i cieszył się w pełnym słońcu puszczaniem baniek.
Na razie pójdę do pierwszego lepszego hiper marketu i kupie sobie małe pudełeczko i będę puszczał bańki z balkonu.
Bańki.A wam co sprawia przyjemność?

Darujcie mi tą z dupy wysraną notkę.Słońce mnie za bardzo nagrzało.

5 komentarzy:

Wenden pisze...

Przyznam się, że ostatnio mojej siostrzenicy wydmuchałem praktycznie cały płyn do puszczania baniek. Uwielbiam, jak tak jeszcze są oświetlone słońcem i "błyszczą". Tak więc nie jesteś sam.

maćkoS pisze...

Baaańki, ubóstwiam bańki! Muszę czym prędzej sprawić sobie kolejny pojemniczek do ich puszczania.

b. pisze...

No właśnie.Bo właściwie jak nazywa się to z czego puszcza się bańki.Bańkorób?Bańkotwór?

peggy pisze...

mi sprawia przyjemność siedzenie na kiblu np:)

Floresa pisze...

To się chyba nazywa przyrząd do robienia baniek :D Jak byłam mała to uwielbiałam bańki.Często w obiegu był też talerzyk z płynem do naczyń + słomka ;)
A przyjemność sprawia mi picie kakaUka :D Piję je niezmiennie od wieluu lat.Czasem nawet 2 razy dziennie,a i tak potrafi mi to polepszyć humor.Co do gorąca,to mi jest ciągle zimno.Wszystkim dookoła gorąco,a ja chodzę zubierana jak w październiku.