czwartek, 30 lipca 2009

Emotion.

Nie lubię pożegnań.Dlatego żadnego nie wygłoszę zostawiając tylko na pocieszenie Juliena.

O.I to by było na tyle.

5 komentarzy:

michał pisze...

Pożegnanie?
A ty gdzie się wybierasz?

peggy pisze...

nad morze do apartamentu, wróci nie martw się;)

peggy pisze...

hmmm...ten Julien to pewnie jakieś ciacho domyślam się

sansenoi pisze...

no mam nadzieję, że to chwilowe pożegnanie :P

Floresa pisze...

Ale chyba nie pożegnanie z blogiem :)