piątek, 3 lipca 2009

Send.

Nawet nie wiedziałem, że mam tylu kolegów.Będąc na stadionie się o tym dowiedziałem.Co chwila wołano do mnie: "kolega, kolega ! skarpetki", "kolega, buty, oryginalne", "kolega, kolega, ładne majtki, chodź chodź".
Nie muszę chyba mówić, że powrót po tylu latach na to targowisko odcisnął wielkie piętno na mojej psychice.Wrócę tam dopiero za rok albo najlepiej nigdy.Prawdę powiedziawszy, to nie wiem, dlaczego pojechałem tam w ogóle.
Nie lubię ludzi.Nigdy ich nie lubiłem.Nie lubię ich bo się pewnie ich boję.
Boję się osądów i spojrzeń.
Czy moje wpisy nie są zbyt emo?

Wieczór z latami 70-tymi i 80-tymi.I niech na Boga, obniży się temperatura.25 stopni Celsjusza w nocy to stanowczo za dużo.

Z wieczoru z latami 70-tymi i 80-tymi nici.Nie umiem przełamać wewnętrznych oporów przed pójściem do klubu którego nie lubię.Nie umiem i już.Po co mam iść skoro wiem, że i tak będę się tam źle bawić.Mimo iż muzyka wskazywałaby na coś innego.

1 komentarz:

peggy pisze...

a ja bym poszła, chodź tez tam ostatnio nie chadzam.
a co do 25 stopni Celsjusza to bardzo bardzo stanowczo za dużo:)